RSS

Odszkodowanie z ubezpieczenia

21 Sier
Odszkodowanie z ubezpieczenia

Ubezpieczać, czy nie ubezpieczać

Wydaje się pytaniem retorycznym, jednak ciągle napotykam właścicieli nieruchomości, którym szkoda wydać raz w roku kilkaset złotych na zabezpieczenie kilkuset tysięcy złotych!! Dziwne, ale jak najbardziej prawdziwe. Co śmieszniejsze, to to, że wydają po 5 tys. zł na OC+AC samochodu wartego 100 tys., a nie chcą wydać 200 zł na ubezpieczenie mieszkania wartego 400 tys. zł.

Nie rób tak – ubezpieczaj swoją własność!! To jedna z kluczowych dewiz inwestycyjnych – ubezpieczenie. Dzięki niemu jesteś w stanie zminimalizować ryzyko strat.

Mam szkodę i co teraz

Wszystko dobrze, dopóki nic się nie dzieje. Jednak gdy się coś przydarzy – zniszczenie nieruchomości – zaczynają się … schody. Pewnie pamiętasz jak łatwo było kupić polisę, prawda? Wszyscy agenci rzucali się na kolana przed Tobą, a Ty dumnie wybierałeś to najlepsze dla siebie ubezpieczenie. No właśnie – jeżeli chodzi o sprzedaż, to wszyscy są „cacy”. Niestety jak się coś wydarzy, to … wtedy najlepiej poznać dobrą firmę ubezpieczeniową.

Zależy, czy szkoda jest z Twojej winy, czy też nie. Jeżeli z Twojej i np. sąsiad, któremu zalałeś lokal wpadł przemoczony do Ciebie na górę, to dajesz mu swój numer polisy, przepraszasz i zamykasz drzwi🙂

Jeżeli stwierdziłeś szkodę, która nie jest zawiniona przez Ciebie, najlepiej zrobisz stwierdzając jeszcze kto jest winny. Gdy rozpoznasz już sprawcę, co nie jest łatwym procesem i często przeistacza się w długie „dochodzenie”, idź do niego i poproś o numer jego polisy.

Czyja wina

Są przypadki:

  • lżejsze – sprawca jest od razu namierzony; i
  • cięższe, gdy sprawcę należy poszukać. Jeżeli zalało Tobie sufit, to być może sąsiad przeholował z podlewaniem kwiatków lub problem leży np. w nieszczelnym pokryciu dachowym.

Przykład z życia wzięty:

Na początku sierpnia zadzwoniła do mnie lokatorka jednego z mieszkań, którym zarządzam. Tego dnia nad Gorzowem przeszła gwałtowna burza z niewiarygodną ilością opadów. Mieszkanie jest położone na ostatnim piętrze, a do średniego pokoju woda wlatywała przez sufit. Budynek (wieżowiec) należy do spółdzielni mieszkaniowej; więc był to pierwszy na mojej liście telefon. Okazało się, że spółdzielnia zlecała w niedalekiej przeszłości remont dachu i firma, która go wykonała dała gwarancję na pokrycie dachowe. No i kto jest winny?

No właśnie. Niby proste, a jednak skomplikowane. Spółdzielnia wysłała techników, którzy ocenili stan rzeczy – przeciek z dachu. Uzyskałem od spółdzielni ich numer polisy i zgłosiłem szkodę.

Komu zgłaszać szkodę

I teraz uważaj, bo będzie zabawnie! Do tej pory, jak ja miałem jakąś szkodę wyrządzoną przez kogoś innego, to zgłaszałem ją swojemu ubezpieczycielowi, który kontaktował się z winowajcą. Mi mój ubezpieczyciel wypłacał odszkodowanie, które następnie ściągał z polisy winnego.

Niestety tak było kiedyś – cóż, może nawet nie tak kiedyś, ponieważ 2 lata temu tak zostało mi wypłacone zadośćuczynienie, gdy sąsiadka zalała moją łazienkę.

Niestety teraz jest inaczej – gorzej dla ubezpieczonego; wygodniej dla ubezpieczyciela. Wyobraź bowiem sobie, że ubezpieczyciel może, ale nie musi ściągać z winnego pieniądze. Fachowo to się nazywa ściągnięcie regresem. Taką informację uzyskałem w firmie, gdzie ubezpieczone było mieszkanie, którym zarządzam. Zasugerowali mi, abym osobiście uzyskał nr polisy winnego (w tym przypadku spółdzielni) i zgłosił szkodę w jego (winowajcy) ubezpieczalni.

O co tu chodzi

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o … oczywiście o pieniądze. Dokładnie tak! Firmy ubezpieczeniowe zwalają całą pracę na … poszkodowanego. Oczywiście chętnie wypłacą pieniądze z polisy poszkodowanego, ale niestety obciążone zostanie również konto poszkodowanego do czasu, jak sytuacja się nie wyklaruje i np. nie odzyskają regresem pieniędzy od winnego. Ale w danej chwili to przywilej, a nie przymus dla firmy ubezpieczeniowej. Dlaczego? Pewnie było zbyt dużo komplikacji w odzyskaniu pieniędzy od winnych.

Jak to rozumieć

Jeżeli poszkodowany otrzyma pieniądze ze swojej firmy – ze swojej polisy ubezpieczeniowej – to firma ubezpieczeniowa wpisze szkodę na … konto poszkodowanego! 2-3 takie wypłaty i mogą odmówić ubezpieczonemu dalszego ubezpieczania lub zupełnie wymówić polisy ze względu na … dużą szkodowość!! Śmieszne i nielogiczne, prawda? Ale jak najbardziej prawdziwe!!

Dlatego jak jesteś poszkodowany, to zgłaszaj szkodę w towarzystwie ubezpieczeniowym sprawcy. Jeżeli winny nie ma ubezpieczenia – hmmmm, to masz problem. Możesz domagać się od niego pieniędzy na naprawę wyrządzonych „krzywd” lub samej naprawy ze strony winowajcy. Jak nie będzie skory do porozumienia, to ewentualnie możesz dochodzić swoich praw w sądzie na pozwie cywilnym.

Zapisz się na listę (śledź blog) po prawej stronie,a będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułamiLubię blog Rozliczanie Nieruchomości

 

Tagi: , , , , , , , , ,

2 responses to “Odszkodowanie z ubezpieczenia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: