RSS

Jak Hiszpan mieszkania w najem nie dostał

03 Sty
Jak Hiszpan mieszkania w najem nie dostał

Piękne, nowe mieszkanie 2 pokojowe w wysokim standardzie

Tak brzmiał nagłówek ogłoszenia, dopiero co skończonego, lokalu na wynajem

Sama oferta była taka:

Lokal mieszkalny zrobiony w nowoczesnym stylu. Mieszkanie całkowicie wyposażone w meble oraz AGD (pralka, zmywarka, TV, lodówka, zamrażarka, kuchenka, okap). W sypialni rozkładana wersalka; w salonie nierozkładany wypoczynek. 2 duże szafy.
Telewizja naziemna (darmowa) + możliwość podpięcia internetu i kablówki.
II piętro (jest winda) z dużym (14m2) tarasem, na który prowadzą 2 wyjścia.
Blisko centrum miasta – kilka minut pieszo. W zasięgu wzroku: „Piotr i Paweł” (2 min), przychodnia (2 min), szkoła/przedszkole (5 min) itd.
Cicho, spokojnie i bardzo zielono – obok park oraz ogródki działkowe. Darmowe miejsca do parkowania. Możliwość wynajęcia miejsca w garażu podziemnym – brama na pilota.
1.000 zł + 240 zł opłaty stałe + media wg miesięcznego zużycia (ok 1.400 zł wszystko).
Kaucja zwrotna 1,5 tys.

Do tego fajne zdjęcia nowych wnętrz.


Zainteresowanie nieruchomością

Oferta przyciągała – wiele osób dzwoniło, umawiało się i przychodziło.

Ponieważ robię wstępną selekcję najemców, to raczej pierwszej lepszej osobie nie wynajmuję. A było trochę ludzi, którzy wg mnie nie mogli sobie pozwolić na akurat ten lokal. Skąd takie poglądy, oceny? Głównie z doświadczenia, wieloletniego doświadczenia w wynajmowaniu! W sumie nie tylko sobie robię przysługę odmawiając osobom, których uważam za nieodpowiednich lokatorów. Liczą się pieniądze, bo to jest biznes. Jeżeli widzę lub słyszę, że potencjalni lokatorzy nie mają pieniędzy, to po co mam ich na siłę ładować do drogiego mieszkania? Drogiego – no tak, to jest Gorzów a nie Wrocław, czy Warszawa, gdzie cena 1,4 tys zł jest b.niska. W każdym razie robię przysługę domawiając osobom, z którymi później miałbym się użerać; oszczędzam im niepotrzebnego stresu. Sobie oczywiście też. W naszym społeczeństwie panuje taki dziwny zwyczaj, który można określić m.in. tak:

  • „Zastaw się a postaw się” lub
  • „Mało się zarabia, a żyje się jak hrabia”

Po prostu wiele osób szuka akceptacji u innych, podziwu, czy chce wywołać zazdrość. Trwa to wszystko zazwyczaj dość krótko i ma zupełnie odwrotne skutki.

Dobry najemca

Na mieszkanie zgłosiło się też kilku fajnych potencjalnych najemców. Wśród nich był pewien obywatel Hiszpanii, który pod Gorzowem wykonuje prace (o sorry, zarządza pracami) związane z budową drogi S3 – firma hiszpańska wygrała przetarg. Kasę ma, jest bezdzietny, w lokalu przebywałby aby spać. Super. Jemu też mieszkanie się spodobało.

Dlaczego nie wynająłem Hiszpanowi

Pokazanie lokalu to jedno. Umowa to drugie. Inne warunki – trzecie. I właśnie na umowie zazgrzytało. Przesłał mi swój wzór umowy, którą podobno kiedyś tam podpisywał z kimś tam w Łodzi. Przeczytałem ją i stwierdziłem, że warunki w niej zawarte są nie do przyjęcia. Więc podesłałem mu swoją umowę najmu, którą stosuję od wielu już lat.

PS Moją umowę możesz znaleźć tu: umowa najmu wolnorynkowa

Odpisał, że woli tamtą swoją, która była bardzo „stronnicza” – trzymała stronę wyłącznie najemcy. W końcu poprzerabiał moją umowę … tak, że nie mogłem się zgodzić na warunki w niej określone🙂

  1. Nie mogłem podnieść czynszu (raz w roku) o stopień inflacji, co jest niedopuszczalne. Zresztą 3% podwyżka raczej nie robi dużej różnicy najemcy, ale inwestor nie traci na spadku wartości pieniądza.
  2. Wykreślił też punkt mówiący, że jak nie zapłaci terminowo, to mam prawo do odsetek i 50 zł kary. Zapytałem się go, czy zamierza płacić, czy też nie?
  3. Kaucja – z kaucji chciał się rozliczyć od razu przy zdawaniu kluczy. Nawet ustawa daje mi 1 miesiąc!! Ja w umowie mam 7 dni. Dlaczego? Ponieważ jak ktoś wyprowadza się np. wieczorem, to mieszkanie lepiej sprawdzić w świetle dziennym. Wtedy dokładnie widać wszystkie mniejsze lub większe uszkodzenia. Co najśmieszniejsze, to napisał, że muszę mieć obopólną zgodę do pokrycia strat z kaucji. Hmmm, czyli jak rozwali telewizor, to musi się zgodzić, abym mógł sobie potrącić to z jego kaucji. Być może kiedyś trafił na jakiegoś naiwnego właściciela.
  4. Umowa została by podpisana na 12 miesięcy i tyle wynajmujący musiał zagwarantować czasu. Natomiast najemca mógł rozwiązać umowę już po 1 miesiącu.
  5. Pojawił się również wpis, że gdyby najemca stwierdził, że przedmiot najmu nie zapewnia mu warunków do spokojnego i niezakłóconego zamieszkiwania to może zrezygnować z umowy. Uważaj na taki zapis. Mieszkanie, o którym mowa, znajduje się w nowym budynku, do którego cały czas się ktoś wprowadza i coś tam robi (składa meble, wierci dziury, tnie kafelki). Dlaczego to ma być Twoja wina?
  6. Najśmieszniejszy był zapis mówiący o możliwości wypowiedzenia umowy najmu przez lokatoraw przypadku pojawienia się konieczności zmiany miejsca zatrudnienia Najemcy zamieszkującego w lokalu„. Znowu zadałem pytanie, czy jako Wynajmujący, gdy znajdę lokatora, który bardziej będzie mi odpowiadał (np. więcej zapłaci), to również mogę wypowiedzieć umowę? Oczywiście Hiszpan zaśmiał się przecząco.
  7. Kolejno pojawiły się zapisy mówiące o tym, jak ja mam postąpić – dokładnie to ile razy mam pisemnie upominać najemcę i jaki okres dodatkowy mu dać – aby zapłacił należny mi czynsz oraz opłaty, gdyby nie wywiązywał się z terminów.

To były te grubsze sprawy. Do tego pojawiło się wiele spraw nie związanych z warunkami umowy, jak choćby wyszczekany tryb prowadzenia rozmowy przez potencjalnego najemcę, czy wywyższanie się oraz obrażanie innych. Koleś zachowywał się co najmniej jak król Hiszpanii, gdzie inni żyli tylko po to, aby mu służyć. Wielokrotnie też stwierdzał, że w Gorzowie będzie najkrócej jak się tylko da, ponieważ nie lubi tego miasta. Czyli koleś mógł prysnąć już po miesiącu – dlatego w umowie robił sobie furtki do tej sposobności. Oczywiście nie omieszkał wspomnieć, że takich mieszkanek może sobie kupić 6, bo go stać, itd.

Moja teściowa ma specjalne określenie na takich typów: „Wyżej sra, niż dupę nosi„. Moja mama mówi: „Głupiomądry„. Pewnie też masz jakieś swoje określenie na taką osobę. Ja po prostu mówię sobie w myślach, że ten koleś „odpada„.

Odmówiłem temu klientowi. Później jeszcze napisał do mnie kilka debilnych maili, których aż szkoda przytaczać. Cóż, tacy najemcy również się zdarzają🙂

Co na to inni i dlaczego też odesłali z kwitkiem Hiszpana

Tak to już jest, że jak się zamieści ogłoszenie w necie, to połowa dzwoniących to pośrednicy nieruchomości chcący pomóc wynająć lokal. Jeden z nich zaproponował mi dobre warunki, na które przystałem. Od razu zastrzegłem, że Hiszpana z S3 nie chcę, bo wydawało mi się, że korzystał z usług pośredników. Na to właściciel biura, że chyba wie o którego mi chodzi. Opowiedział, że takiego typa dawno nie widział. Po pokazaniu kilkunastu nieruchomości tak go wyprowadził z równowagi, że wydał mu zakaz pojawiania się w jego biurze🙂 Zresztą na nieruchomości, które pokazywał, przyjeżdżała/dzwoniła dziewczyna Hiszpana, która w ten sposób chciała ominąć wynagrodzenie pośrednika.

Ponieważ sam jestem pośrednikiem nieruchomości i mam wielu kolegów po fachu, to wysłałem wszystkim mail z opisem, aby uważali na opisywanego jegomościa. Uważali w tym sensie, że jak dojdzie do transakcji, to właściciel nieruchomości może mieć spore pretensje do pośrednika, że pozwolił na podpisanie tak bzdurnej umowy. Po chwili jeden z kolegów zadzwonił i powiedział, że przed chwilą wyszedł od niego jeden Hiszpan z S3 i takiego cwaniaka i chama w życiu nie miał w swoim biurze.

Morał

Co – nie wynajmować obywatelom Hiszpanii? Nieeee, hahahaha. Sam kiedyś pracowałem z Hiszpanami i Hiszpankami w UK i byli to super ludzie!! Po prostu, w każdym kraju można znaleźć idiotów. Należy uważać na to, co się podpisuje, co się obiecuje, co druga strona mówi i o czym nie mówi. Jeżeli coś Ci nie pasuje – lepiej odpuść i szukaj dalej.

Rozliczanie Nieruchomości

 
2 komentarzy

Opublikował/a w dniu 3 Styczeń 2015 w Nieruchomości, Wynajem

 

Tagi: , , , , , , , , , , ,

2 responses to “Jak Hiszpan mieszkania w najem nie dostał

  1. Piotrek

    25 Kwiecień 2015 at 14:06

    Ad. 2 do Pana listy: Zastrzeżenie kary umownej od opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego jest nieważne (art. 483 par. 1 k.c. a contrario). Więc Pana żądanie dopłaty 50 zł i tak by było nieskuteczne.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: