RSS

Selekcja najemców

14 Paźdź
Selekcja najemców

Problemowi lokatorzy

Poruszając się po mieście, rozmawiając z wykonawcami, inwestorami, czy nawet zwykłymi ludźmi zatrudnionymi gdzieś tam na etacie, słyszę przeróżne historie dotyczące najmu … nieudanego najmu. Przeważnie chodzi o rujnowanie mieszkania na wynajem, ale zdarzają się też i agresywni lokatorzy, którzy zastraszają właściciela, lub najemcy mający problem w zrozumieniu podstawowych zasad społecznych dotyczących ciszy i spokoju, czy też zachowania porządku.

Problem dotyka głównie lokali mieszkalnych, gdzie prawo chroni bardziej lokatora, niż właściciela. Ale zdarzają się przypadki totalnego debilizmu jeżeli chodzi o lokale użytkowe czy wynajmowane nieruchomości gruntowe, gdzie najemcy dewastują własność poprzez głupotę, czy niedbałość, albo ją wręcz np. celowo zaśmiecają, narażając właściciela na duże koszty.

Na czym polega dobry wybór lokatora

Moim zdaniem jest to rozmowa; a dokładnie to zadawanie odpowiednich pytań potencjalnym najemcom i dobre słuchanie odpowiedzi. Czasem przesiew można zrobić wyłącznie słuchając ludzi, tego co mają do powiedzenia, ich poglądów, ale również i zachowania. Mowa ciała potencjalnego lokatora jest encyklopedią jego zachowań, ale w tym już trzeba się nieco specjalizować. Natomiast słuchanie tego, co ktoś inny ma do powiedzenia raczej nie wymaga specjalnych zdolności. Aczkolwiek może nie słuchać, lecz słyszeć i segregować informacje – bo to jest też sztuka. Niestety wielu ludzi potrafi słuchać, ale mało z tego słyszeć = rozumieć. Pewnie stąd biorą się późniejsze problemy wynajmujących.

Przykład 4 różnych osobowości

Kilka dni temu pojawiło się w moim zasobie wolne mieszkanie na wynajem w Gorzowie Wlkp. Lokal jest położony bardzo atrakcyjnie pod względem lokalizacji, jest w pełni wyposażony i umeblowany. Dlatego też od razu znalazło się kilku zainteresowanych. Umówiłem się z nimi w odstępie 15 minutowym, w celu pokazania mieszkania. Już na wstępie zaznaczyłem pewne warunki, które powinny zrobić pierwszy przesiew kandydatów: powyżej 27 lat, z przychodami, bez zwierząt, 1.500 zł kaucji.

Para nauczycieli

On pracuje na państwowej posadzie, jest świeżo po awansie. Ona dostała dopiero co pracę w szkole podstawowej. Są parą, ale nie mieszkali ze sobą.

Bardzo mili i przyjemni. Szczerze rozmawiają. Zapytałem się gdzie teraz mieszkają. On najmuje mieszkanie, ale może w każdej chwili zrezygnować. Dlaczego? Czy Ty też chciałbyś, aby lokator w każdej chwili zrezygnował z Twojego mieszkania, jak trafi mu się inne? Raczej nie, prawda? Więc wierciłem głębiej i wyszło, że mieszkanie najmuje od kilku już ładnych lat i od kogoś z rodziny i ma taki układ, że bez problemu może zrezygnować kiedy chce. Niestety oboje nie mieszkali ze sobą, co stawia pod znakiem zapytania wytrwanie w rocznej umowie najmu, którą stosuję. Większość par dociera się właśnie podczas obowiązków wynikających ze wspólnego zamieszkania. Jedne przetrwają, inne nie. Jak się osoby rozchodzą, to często dochodzi do zerwania najmu. On zaproponował rozłożenie kaucji na 3 raty. Sugerowało to, iż nie mają gotówki. Zresztą wynajęcie tak zrobionego mieszkania bez zabezpieczenia w gotówce byłoby bardzo ryzykowne.

Chińczyk

Zadzwonił wpierw jakiś gość i po Polsku zapytał, czy nie mam nic przeciwko Chińczykom? Hmmmm. Umówiłem się z docelowym zainteresowanym.

Młody – coś koło 25 lat. Rozmowa w jęz. angielskim. Dowiedziałem się, że musi zmienić mieszkanie, ponieważ aktualna umowa dobiega końca. Zastanawiające – czyżby właściciel aktualnego lokalu nie chciał przedłużać już z nim umowy; dlaczego? W każdym razie rozmowa toczyła się głównie wokół warunków. Dokładniej to warunku mieszkania przez rok czasu. Chińczyk chciał wynegocjować zerowe odszkodowanie za krótszy najem, czyli za ewentualne zerwanie umowy przez niego. Nie był pewny, czy nie będzie musiał przenieść się gdzieś indziej. Co mi z takiego lokatora? Nic. Dodatkowo pochwalił się, że sporo gotuje … oczywiście po swojemu. Niby nic dziwnego, ale wspomniał coś o konieczności odmalowywania ścian ze względu na to jego gotowanie. Troszkę się z nim z tego pośmiałem, ale to był sygnał, że temu panu raczej dziękuję.

Zagubieni

W międzyczasie dzwoniła jakaś dziewczyna, która cały czas pytała się o miejsce spotkania i za każdym razem jej tłumaczyłem gdzie znajduje się nieruchomość i konkretne mieszkanie, w którym czekam. Niestety pomimo moich wysiłków nie udało się im dotrzeć na czas. W zasadzie to spóźnili się o całe 35 minut, a w międzyczasie pokazałem lokal Chińczykowi i pani od tortów. Jak już wychodziłem z klatki po ostatnich zainteresowanych, przed klatką stała ta sierota z jakimś zakapturzonym kolesiem. Wyglądali …. hmmm, raczej nie wyglądali obiecująco już na sam widok, dlatego przeprosiłem ich grzecznie mówiąc iż już muszę iść odebrać córkę (co akurat było prawdą) i nie mogę im pokazać mieszkania.

Nie miej skrupułów do ludzi, którzy nie szanują Twojego czasu. Jeżeli ktoś ma problem na samym wstępie z dotarciem na miejsce spotkania, pomimo licznych wysiłków z Twojej strony, daj sobie spokój. Co będzie ze zrozumieniem terminów płatności?

Pani od tortów

Na sam koniec przyszła para. Pani bardzo spodobał się duży blat w aneksie kuchennym. Jemu też podobało się mieszkanie.

Porozmawialiśmy trochę dlaczego szukają mieszkania? W zasadzie to stwierdzili, że nie mogą mieszkać tam, gdzie mieszkają. Czyżby coś ukrywali? Może. Dowiedziałem się, że mają już na oku 2 mieszkania w podobnym standardzie. Niestety jedno im nie odpowiadało, ponieważ było na poddaszu a tam w lecie jest bardzo gorąco, co niweczy pracę tej pani. Więc zapytałem, czym konkretnie się zajmuje? Odpowiedziała, że pracuje w domu; robi torty. ?!? Hmmmmm. Ja już widziałem nadmierne wykorzystywanie sprzętów AGD i wysokie rachunki za prąd, które mogą nie spotkać się ze zrozumieniem ze strony lokatorów. Szalę przelał partner tej pani, który wypytywał się o technologię budowy budynku, a dokładnie z czego zrobione są ściany i czy wszystko przez nie słychać? Powiedziałem, że w apartamentowcu mieszkają raczej ludzie, którzy nie hałasują; ale jemu chodziło o to, czy im nie będzie przeszkadzać hałas, jak sobie puści głośniej muzykę 🙂

Selekcja naturalna a biznes najmu

Niestety na selekcję naturalną nie ma co liczyć. Zgłaszają się wszyscy: i ci, co szukają akurat takiego mieszkania; i ci, którzy szukają jakiegokolwiek mieszkania. Selekcjonerem jesteś TY. To na Tobie leży ciężar wyboru tego najlepszego lokatora. Niektórzy z braku laku wybierają tego, co się pierwszy zgłosił. Zresztą tym różni się wynajem.EZHome.pl od biura pośrednika obrotu nieruchomościami, dla którego pierwszy chętny jest zawsze tym najlepszym (czyli pierwszy, który zapłaci prowizję). Nie zawsze jest to dobry pomysł dla właściciela mieszkania, czy lokalu użytkowego. Zresztą rynek dość często pisze historie takich wynajmów: płacz, zgrzytanie zębami, koszty, sąd, sprawy toczące się latami. A przecież można było tego uniknąć. Wystarczyło dłużej porozmawiać z potencjalnymi zainteresowanymi najmem osobami. O czym? O czymkolwiek, co prowadziło by do odpowiedzi, czy te osoby będą:

Niestety, wielu wynajmujących nie umie nawet słuchać ludzi, a co dopiero ich słyszeć i wychwytywać informacje mające znaczenie dla najmu: plusy jak i ryzyka. Dlatego przed wynajmem każdy właściciel powinien zastanowić się nad tym, komu chce wynająć swoją własność? Nie chodzi o to, czy czarnemu, czy katolikowi, czy politycznie ześwirowanemu na punkcie którejś partii rządzącej, ponieważ to dla Twojego biznesu ma bardzo małe znaczenie. Newralgiczne jest to, czy dana osoba ma stałe przychody, czy jest spokojna, miła, czy nie ma problemu z gotówką, czy nie jest ubrana jak fleja, jakim językiem się posługuje (wulgaryzmy), dlaczego szuka mieszkania, z jakich powodów musi zrezygnować z najmu u kogoś innego, na jak długo szuka lokum, czy jest sama (czy może w zaroślach czai się mały tłumek), co sobą reprezentuje, jakie sprawia wrażenie, jak mówi o sobie lub o byłych wynajmujących, jaką ma pracę, czym się zajmuje, jakie ma hobby, itd.

Kiedyś jeden z właścicieli powiedział mi w rozmowie, że w ogłoszeniu zawsze pisze, iż szuka (na pokój) osoby z samochodem. Zastanawiające. Co ma auto do najmu pokoju? Otóż kiedyś stwierdził, że jak ktoś ma samochód, to musi mieć prawo jazdy, więc codziennie jeżdżąc do pracy nie może sobie pozwolić na upijanie się alkoholem 🙂

Osobiście wychodzę z założenia, iż lepiej jest nie wynająć mieszkania przez miesiąc, niż wynająć źle. Oczywiście życie pisze różne scenariusze, gdzie właścicielowi grozi utrata płynności finansowej, jak nie wynajmie szybko nieruchomości. Niemniej, przy braku dużego zainteresowania lokalem, należy nieraz wybrać mniejsze zło. Ale tego też należy się nauczyć odróżniać: kto z potencjalnie zainteresowanych może sprawiać najmniejsze problemy?

Ankieta

Zagłosuj w krótkiej ankiecie, gdzie napotykasz największe problemy przy wynajmie: problemy w wynajmie – kliknij i oddaj głos

Zapisz się na listę (kliknij: śledź blog) po prawej stronie, a będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami
Reklamy
 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: