RSS

Cisza nocna a orgie w mieszkaniu

06 Sier
Cisza nocna a orgie w mieszkaniu

Jednostronny list intencyjny

Witam,
mam do Pana prośbę o zwrócenie uwagi na zachowanie lokatorów w pańskim mieszkaniu. Już dawno miałam napisać do Pana maila , ale stwierdziłam, że  jeszcze wytrzymam. Niestety są to cudzoziemcy , którym z pewnością wydaje się, że mieszkają sami. Cowieczorne orgie seksualne, krzyki podczas stosunków,  odkurzanie podłogi o drugiej w nocy, pranie. Wydaje mi się, że takie zachowanie jest nie na miejscu. Zatem bardzo proszę o upomnienie swoich najemców. Jeśli to nie przyniesie oczekiwanego skutku w najbliższym czasie, będę zmuszona poinformować o tym zdarzeniu zarządcę nieruchomości i odpowiednie służby.
………………………. – lokator(ka)

Przewrażliwiony sąsiad

Już kiedyś pisałem, że nieco wścibski sąsiad to albo skarb, albo istna makabra. Skarb dlatego, że jak się lokator postanowi nagle wyprowadzić razem z Twoimi ruchomościami, to da Ci znać szybciej, niż ten minie próg mieszkania. Ale takich ludzi jest może 1%. Większość stanowią ci, co jak już czują, że muszą interweniować, to zrobią to właśnie tak, jak pani z listu powyżej, czyli zawiadomią wszystkich, którzy by tego chcieli lub nie i wtedy dopiero poczują się lepiej; nie patrząc w ogóle na właściciela. Ważne, aby oni czuli się … lepiej. Skarżypyty.

Moja odpowiedź

Ponieważ tym lokalem tylko zarządzam, a właścicielem jest kto inny, kto do mnie przesłał mailem informacje od rozjuszonej sąsiadki, to pozostało mi nic innego jak odpisać.

Sąsiadka zazdrości tej na górze, czy po prostu ma żal do rozbawionego nasłuchiwaniem męża? 😉
Mieszkanie jest cały czas wynajmowane firmie. Patrząc na zużycie wody, to oni tam prawie nie mieszkają. W umowie widnieje obywatel Szwecji, urodzony w 1958 r. Chyba musiałbym się go podpytać co należy robić, aby być w takiej formie? :))
Tak na poważnie, to mieszkaniem administruje z ramienia firmy …………………, z którą się w sprawach zakwaterowania kontaktuję. Mogę się jej podpytać o co chodzi, ale ja bym najpierw odpisał Pani …. , aby sama zwróciła uwagę lokatorom, którzy wg niej zachowują się niestosownie. Czy to takie trudne zapukać w drzwi i powiedzieć, co się sądzi o tym i tamtym? Ta pani jest zresztą na miejscu, i jak powstaje problem, to od razu może zareagować. Jak napisze do zarządcy, to co to zmieni? Zarządca napisze do Pana i kółko się zamknie. A chyba to już niezły ubaw miałyby te „odpowiednie służby”, o których wspomina owa Pani w swoim mailu. Chyba że to nie policja czy straż miejska, tylko jacyś kościelni.

Jak króliki

Jak pracowałem jeszcze w BRE Banku, to pojechałem raz z koleżanką na jej nowe mieszkanie – bez skojarzeń proszę – ona miała tylko coś z niego zabrać, a ja byłem tylko kierowcą. W każdym razie wszedłem z nią na klatkę. A Dorota ze śmiechem pokazuje mi karteczkę wywieszoną w centralnej części ogłoszeń duszpasterskich (zarządcy). A tam:

Panią spod numeru 10 uprasza się, aby podczas stosunków ściszała głos co najmniej o połowę. Sąsiedzi

Czytam z uśmiechem na twarzy i pytam się, o co tyle krzyku? Dorota mi na to, że do tego mieszkania wprowadziła się niedawno młoda para; no i rżną się cały czas. Ale to pikuś, ponieważ dziewczyna ma tak donośny głos, że cały budynek wszystko słyszy 🙂 No to macie niezłą frajdę, więc w czym problem? – mówię. Dorota na to, że frajda to może by była, gdyby TO było okazjonalnie, ale nie co 3 godziny!! Achhh te nowe budynki z cienkimi ściankami na silikatach zamiast żelbetu 🙂

Taniec z wiertarką

Być może pamiętasz ten filmik ukazujący świeżo zakupione malutkie mieszkanie na wynajem krótkoterminowy w Gorzowie:

Film został nakręcony pod koniec kwietnia 2018. Niestety przez 2 miesiące trwało szukanie ekipy budowlanej, która by to coś doprowadziła do stanu użyteczności publicznej. Tak na marginesie wspomnę, iż straciłem 4 tygodnie czekając na ekipę, która się w ogóle nie pojawiła – tacy fachowcy. W końcu znalazł się odpowiedzialny budowlaniec – Mateusz, który zna się na temacie.

Mam dość już tych remontów

Taaaa – to były słowa jednej z sąsiadek do Mateusza, który ledwo zaczął prace – czyli generalny remont. Co robił? Hmmmmm … demolował 🙂 W tym mieszkaniu zdecydowałem się zrobić na prawdę super. Zacząłem od wymiany okien na 3-szybowe, ale z tym raczej większe hałasy się nie wiązały. Zaś Mateusz zajął się wyburzaniem – no może dokładnie to zrywaniem podłóg, kafli ze ścian oraz zbijaniem starego tynku. No i opowiada, jak nagle młotowiertarka przestała pracować. Myślał, że uderzył w przewód przerywając instalację elektryczną, ale nic takiego nie nastąpiło. Nagle słyszy walenie do drzwi. Otwiera, a tam jego oczom ukazuje się delegacja sąsiadek w średniej wiekowej 70 lat. Stoją tak sięgając mu do łokci i wytykając palcami

To TYYYYY, to TYYYYY, to przez ciebie prądu nie ma!!!

Zdębiał. Wyszedł na korytarz sprawdzić bezpieczniki. Było wszystko OK. Chciał zajrzeć do szafki z licznikiem, ponieważ tam zazwyczaj znajduje się bezpiecznik tzw. przedlicznikowy. No i usłyszał, aby tego nie dotykał, bo to jest  … prywatne!! W każdym razie nie patrząc na reakcje pań, otworzył skrzynkę, ale tam też było wszystko w porządku. Oczywiście cały czas słyszał oskarżenia rzucane w jego stronę przez pielgrzymki typu

to przez ciebie teraz nie mamy prądu; lodówka zaraz mi się rozmrozi; to twoja wina, bo masz zepsutą spawarkę …

Zaczął się tłumaczyć, że żadnego kabla nie przerwał i że nie ma żadnej spawarki!! No i usłyszał to:

kłamiesz!! słyszałyśmy jak twoja spawarka robi pyr pyr pyr

Ponieważ jakakolwiek dyskusja nie miała sensu, zszedł do piwnicy, a tam już jakiś koleś ogarniał bezpieczniki, ale tam też było wszystko OK. Dopiero jak zadzwonili na pogotowie elektryczne okazało się, że … napięcie zostało chwilowo wyłączone na całej ulicy ze względu na toczące się prace ziemne nieopodal (robili torowisko). Mateusz wrócił na górę i jak już mu wielmożne sąsiadki dały dojść do głosu, to powiedział co się stało oraz zapytał, kto go teraz przeprosi? Nagle po sąsiadeczkach nie było śladu; wszystkie rozmyły się do swoich komnat; oczywiście w absolutnej ciszy.

Ale ta cisza trwała do następnego dnia, kiedy to Mateusz przyszedł rozprawić się ze starymi ościeżnicami. Standardowo walenie w drzwi. Otwiera, a tam jedna z sąsiadek. Ale tym razem usłyszał inny tekst:

Masz przestać, bo zaraz zaczyna się mój ulubiony serial i chcę go obejrzeć w spokoju!!

Wyszli na taras – cicho nie będzie

Zarządzam mieszkaniem na wynajem w pewnym miejscu. Wymieniałem spaloną lampę i rozmawiałem z lokatorką. Poskarżyła się, iż od jakiegoś czasu w mieszkaniu obok są non stop libacje. Najgorzej jak ludzie wychodzą na balkon w nocy i tam świetnie się bawią … kosztem innych lokatorów. Okazało się, iż lokal obok jest wynajmowany na doby. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że lokatorzy zmieniają się tam co chwilę i nawet nie ma z kim rozmawiać, aby się uspokoił. Oczywiście pozostaje właściciel nieruchomości, ale ten jegomość ma to w poważaniu – liczy się tylko jego biznes, czyli wynajem krótkoterminowy. Niestety zarządca budynku również rozkłada ręce, ponieważ może jedynie upominać. Rzadko kiedy takie sprawy mają swoje ujście w sądzie. Jedyna rada to za każdym razem dzwonić na policję, która być może uspokoi hałasujących przyjezdnych.

Bo ktoś tam chodzi

Dawno temu wynajmowałem swoje mieszkanie pewnej parze. Owe mieszkanie stało puste dość długi czas, do czego bardzo się przyzwyczaili sąsiedzi. Parka była młoda, ale bardzo fajni ludzie. No i dostawałem telefony od sąsiadów na dole, że … tam u was u góry … chodzą. Nie, nie było tak, że czuli się w potrzebie poinformować mnie o jakimś złodzieju, czy kimś takim; czuli potrzebę zadzwonienia i naskarżenia, że im przeszkadzają moi lokatorzy, ponieważ jak chodzą, to trzeszczy podłoga (drewniane stropy w kamienicy); a im to strasznie przeszkadza. Po kilku takich telefonach miałem kur…wa dość tych ludzi na dole. Gdy lokatorzy się wyprowadzili (poszli na swoje), znalazłem nowych – 2 dziewczyny. Okazało się, że są … bardzo rozrywkowe. Ogólnie pracowały w agencji towarzyskiej i obsługiwały również klientów w mieszkaniu. Oczywiście wtedy to dostawałem telefon za telefonem od wkurzonych sąsiadów. W końcu wypowiedziałem im umowę o czym poinformowałem innych lokatorów kamienicy. Ale tego było mało, ponieważ non stop ci z dołu do mnie wydzwaniali i przelewali swe żale. Zainterweniowałem. Przyszedłem do tych dziewczyn. Od razu wiedziały, że było nieco głośno, że przepraszają, że już do końca weekendu będzie cicho itd. W sumie to do dnia wyprowadzki pozostały im 3 dni. Powiedziałem, że mają tu zrobić taką imprezę, że świat takiej nie widział. Początkowo myślały, że robię sobie z nich jaja. Ale za chwilę uśmiechnęły się i powiedziały dobra!. No i na moje życzenie od piątku do niedzieli w moim wynajętym mieszkaniu była ciągła impreza. Laski piszczały, wóda się lała, pewnie jakieś inne używki też tam były, jacyś kolesie, jakieś inne panny, w międzyczasie policja – impreza na całego. Ja w tym czasie odwiesiłem telefon – to były jeszcze te czasy, że telefonem można było sprawdzić, która jest godzina dzwoniąc na tzw. zegarynkę, a samym aparatem jeszcze długo nie można było zrobić sobie selfie. W niedzielę, późnym wieczorem, zgodnie z umową, wyprowadzili się. Na ich miejsce weszła później moja koleżanka, a później sam tam zamieszkałem. Co najśmieszniejsze, że mieliśmy w tym czasie 2 raczkujące bobasy, które zapierdzielały po tych drewnianych podłogach jak przeciągi. To dopiero był hałas. Ale gdy spytałem raz sąsiadów z dołu, czy im to nie przeszkadza, to … jak myślisz, co mi odpowiedzieli? No, oczywiście, że nie przeszkadza! 🙂 Nieraz warto jest pokazać sąsiadom granicę, wtedy docenią to, co mają. Później nasze stosunki z tymi sąsiadami uległy bardzo dużej poprawie. My im pomagaliśmy, oni nam się odwdzięczali. Było naprawdę w porządku.


Zapisz się na listę (kliknij: śledź blog) po prawej stronie, a będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami
Reklamy
 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

One response to “Cisza nocna a orgie w mieszkaniu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

 
%d blogerów lubi to: