RSS

Przepisanie liczników na najemcę może być ryzykowne

01 Mar
Przepisanie liczników na najemcę może być ryzykowne

Ryzyko wynajmu

Zmniejszanie ryzyka przez wynajmującego jest rzeczą jak najbardziej właściwą, wręcz pożądaną i stanowi naturalny ciąg rozwoju biznesu związanego z wynajmowaniem nieruchomości. Jedną z najbardziej wkurzających rzeczy jest zadłużenie mieszkania przez lokatora. Mowa o sytuacji, gdy lokator nie wnosi na czas opłat, tym samym powodując ujemne stany kont księgowych. Tylko czyich kont? No właśnie. Zazwyczaj chodzi o konto właściciela lokalu.

Zmniejszenie ryzyka strat przy wynajmie

Fantastyczną metodą, która pozwala na minimalizację strat finansowych właściciela nieruchomości na wynajem jest całkowite przepisanie na lokatora wszelkich możliwych do przepisania mediów. Czyli najemca bierze na siebie kablówkę, internet, jak i prąd, czy gaz.  Niestety wody nie można przerzucić na lokatora; jeszcze nie można.

 

Takim tanim chwytem, wynajmujący skutecznie pozbywa się ewentualności płacenia rachunków za najemcę. Wydawałoby się, że nic prostszego nie ma, tylko wystarczy nieco chęci i czasu, aby wraz z lokatorem udać się do operatora i zmienić umowę. Znam wielu wynajmujących, którzy tego z różnych przyczyn nie praktykują. Najczęstszą jest lenistwo; bo tu trzeba wypisać formularz zdawczo-odbiorczy, a najpierw jeszcze odszukać go na stronie operatora, a później marnować czas w kolejce w biurze obsługi klienta. Tak – np. u nas średni czas oczekiwania w BOK Enea to jakieś 45 minut.

Należy się jednak zastanowić, co nam daje pozbycie się mediów? Oczywiście nie chodzi o wyrwanie kabli ze ścian, tylko o przerzucenie odpowiedzialności z siebie na najemcę. No i w zasadzie sobie sam odpowiedziałem na postawione pytanie 🙂

Patowa sytuacja

Wyobraź sobie, że robisz wszystko, aby jak największą odpowiedzialność ponosił najemca. Czyli chodzi o to, że najemca jest odpowiedzialny za mieszkanie, jak również za rachunki (za media), które sam tworzy. Teraz słowa zrzucenie odpowiedzialności nabierają innego znaczenia, prawda?

Problem pojawia się w sytuacji, gdy najemca … znika. Nigdy Ci się nie przytrafiło, aby lokator przestał odpowiadać na maile, sms’y, czy telefony, po czym nie otwierał drzwi? Hmmm … wszystko jeszcze przed Tobą. W każdym razie wiedz, iż lokatorzy po prostu się nieraz ulatniają. Czemu? Zazwyczaj tak uciekają od problemów, które narobili – np. nie płacąc na czas czynszu najmu (będąc w zwłoce za kilka miesięcy), czy dewastując mieszkanie. Pozbywają się kart SIM, kasują konta e-mail i … szukaj wiatru w polu.

Gdzie tu problem

Już tłumaczę. Jeżeli taki najemca wcześniej podpisał na siebie umowę o dostawę energii elektrycznej czy gazu, to … masz problem. Dlaczego Ty? No, może nie od razu widzi się problem, bowiem wchodzisz do opuszczonego mieszkania, jest gaz, jest prąd, tylko lokatora nie wcięło. Robisz mniejszy, czy większy porządek/remont i wynajmujesz komu innemu. Póki jest gaz i prąd, to nie ma problemu. Zresztą wszystko i tak idzie na konto ex-lokatora. Wszystko jest pięknie, gdy pewnego dnia gaśnie prąd. Jak wynająłeś mieszkanie innej osobie, to zaraz masz telefon, że nie ma światła, że lodówka się rozmraża, że TV nie chodzi, itd. Wtedy przypominasz sobie, że przecież umowy są na starego mieszkańca. Idziesz spokojnie do Biura Obsługi Klienta i tam dowiadujesz się, że należy wypowiedzieć umowę o kompleksowe zaopatrzenie w dane źródło energii. Myślisz OK i chcesz wziąć umowę tym razem na siebie lub nawet na tego nowego najemcę. A tu ZONK. Dostawca z nikim nie podpisze umowy, dopóki stara nie zostanie wypowiedziana.

Kiedyś można było napisać krótkie oświadczenie, że lokator się wyprowadził, że nie ma z nim kontaktu itd. Teraz, przynajmniej w Enei, takie coś nie przejdzie. Powiem więcej: nawet jak jesteś właścicielem mieszkania, to nie podpiszą z Tobą żadnej nowej umowy. Stara musi zostać wypowiedziana przez lokatora, ponieważ dostawca nie może sam jej wypowiedzieć. Tłumaczysz, że nie ma, że nie odbiera telefonu i … i dostajesz informację, że ich to nie interesuje. Dowiadujesz się, że licznik prądu został odłączony, ale nie zdjęty. Aby licznik został zdjęty musi minąć trochę czasu (miesiąc?). Jak będzie zdjęty, to ewentualnie możesz przyjść raz jeszcze i być może podpiszą nową umowę i umówisz się na powieszenie licznika. Weź tu teraz wytłumacz nowemu najemcy, że będzie miesiąc bez prądu!

Mało tego, Ty jako właściciel, nie możesz dowiedzieć się, kiedy zostanie licznik zdjęty, ponieważ nie jesteś stroną w umowie pomiędzy dostawcą prądu a odbiorcą (byłym lokatorem).

Rozwiązanie

Najlepszym sposobem, gdy chcesz przepisać liczniki na najemców, w umowie najmu wpisać upoważnienie/pełnomocnictwo do wypowiadania umów w imieniu najemcy przez wynajmującego. Może to być załącznik do umowy lub, co lepsze, zupełnie osobny dokument (np. PGNiG zatrzymuje 1 oryginał). W takiej sytuacji, to Ty będziesz mógł wypowiedzieć umowę w imieniu znikniętego lokatora i podpisać nową albo na siebie, albo na dane nowego (jak się zgodzi).

Kiedy warto przepisywać licznik na lokatora

W każdym przypadku, gdy lokator o to prosi oraz w każdym, gdy nie chcesz sam bawić się w wyliczanie zużycia. Oczywiście zamiast bawić się w wyliczanki, możesz skorzystać z programu do rozliczania wynajmu, który bardzo dokładnie i w sposób automatyczny wyliczy koszt zużycia mediów przez lokatora. Lokator będzie bardziej usidlony z Twoim mieszkaniem kolejnymi umowami, które będzie chciał/musiał dochować i pewnie nie tak prosto będzie mu się rozstać z Twoim lokalem.

Warto też na pewno w sytuacji, gdy nie jesteś zbyt pewny przyszłego lokatora i wolisz, aby sam płacił za siebie; taka przezorność.

Kiedy nie warto przepisać podliczników na najemcę

Są sytuacje, gdy wynajmujesz nieruchomość tylko na pewien krótki termin i jeżdżenie po dostawcach mediów jest przerostem formy nad treścią.


Zapisz się na listę (kliknij: śledź blog) po prawej stronie, a będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami
Reklamy
 

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: